Karpie giganty, czyli wigilia w oceanarium na Okinawie.

Święta, święta i po świętach. Właśnie wróciłem do Tajpej z Okinawy, gdzie byłem kilka świątecznych dni. Wyspa jest bardzo fajna i sporo można tam robić, nawet jak pada i nie ma dobrej pogody – co niestety się nam trafiło. Przez cztery dni pobytu padało przez trzy, czyli trafiliśmy wszystkie dni deszczowe w grudniu. Czasem po prostu ma się pecha.

Jedną z atrakcji, którą można odwiedzić w każdą pogodę jest Okinawa Churaumi Aquarium i na niej chciałem się dzisiaj skupić. Jak można się domyślić, że można tam zobaczyć dużo ryb i innych wodnych żyjątek. Oceanarium na Okinawie jest olbrzymie, w momencie otwarcia miało największym akwarium na świecie. Jest tylko częścią kompleksu Ocean Expo Park, w którym są też spore ogrody z  orchideami, muzeum motyli, plaża i inne atrakcje. My skupiliśmy się tylko na akwarium i delfinach, bo w wigilię padało.

Oceanarium na Okinawie składa się z kilku stref. Zaczyna się od basenu, w którym można pomacać rozgwiazdy i jakieś inne żyjątka, których nie potrafię nazwać. Ciekawe doświadczenie, bo cały czas myślałem, że rozgwiazdy są miękkie i gładkie, a tu psikus, bo są bardzo chropowate.

szyba+rozgwiazda

W pierwszym akwarium, obok którego się przechodzi, jest rafa koralowa, gdzie można zobaczyć prawie wszystkich bohaterów Gdzie jest Nemo. Wszystko jest kolorowe, pływa tam mnóstwo rybek pośród pięknych koralowców. Fajne są też małe węgorze żyjące na dnie, które zagrzebują się w dnie i tylko śmiesznie się bujają, czekając na plankton.

akwarium na okinawie

Za rafą, jest trochę mniejszych indywidualnych akwariów, z których największe wrażenie robiło to z homarami. Nie wiem, o ile szyba powiększała, ale największy homar wyglądał jakby miał z dwa metry długości. Potwór wedle informacji ważył 5 kg. W pozostałych akwariach były ryby i żyjątka, na które trzeba uważać, kąpiąc się na Okinawie: meduzy, których oparzenia mocno bolą (mogą być niebezpieczne dla dzieci) i śmiertelnie trująca ryba kamień. Jak się na nią nadepnie, ma się około godziny na wzięcie surowicy, w innym przypadku już się więcej na nic nie stanie.

akwarium na okinawie
Homar gigant
akwarium na okinawie
Znajdź rybę, która może cie zabić

Jak już wiadomo, czego trzeba unikać podczas kąpieli w wodach otaczających wyspę, dochodzi się do głównej atrakcji oceanarium – jednego z większych akwariów na świecie. Kurushio sea, bo tak się nazywa, mieści 7500 metrów sześciennych wody. Jego główna szyba ma 22 metry szerokości i ponad 8 metrów wysokości, a żeby wytrzymać napór wody, jest gruba na 60 centymetrów. Widok robi  niesamowite wrażenie. Zresztą co ja będę opowiadał i się produkował, jak zdjęcia lepiej pokazują, o co mi chodzi.

oceanarium na okinawie

Kosmos, po prostu kosmos, inaczej nie potrafię tego opisać. Ta największa ryba to 14 metrowy rekin wielorybi, a pływają tam takie trzy. No dobra dwa są trochę mniejsze, ale i tak są wielkie. To powinno wam uzmysłowić, jak olbrzymie jest to akwarium. Te rekiny to nie wszystko, co tam pływa. Żyje tam też multum dużych i małych płaszczek i niezliczone ilości innych ryb. Całość robi niesamowite  wrażenie, nie tylko z odległości, ale też z bliska.

IMG_9314

Na jednej ścianie akwarium jest restauracyjka, gdzie można coś zjeść, siedząc przy samej szybie. Oczywiście żeby załapać się na miejsce przy oknie w godzinach szczytu trzeba mieć dużo szczęścia albo cierpliwości, bo ustawiają się do nich kolejki.

IMG_9311

Poza główną ścianą widokową z wielką szybą w akwarium jest podwodny pokój, gdzie można usiąść i oglądać ryby dookoła siebie. Pomieszczenie to ma jedną wadę – szyby są zaokrąglone i trochę deformują obraz, ale to jest pikuś w porównaniu do emocji, jakie wywołuje przepływający nad głową czternastometrowy rekin.

Jeszcze jedną rzeczą wartą wspomnienia jest centrum badania rekinów i płaszczek, czyli kolejny wielki zbiornik, w którym są tylko te dwa rodzaje ryb. Mimo że jest sporo mniejszy od głównego akwarium, to i tak robi wrażenie.

rekin

Już poza budynkiem akwarium jest delfinarium. Tak wiem, że delfiny są tam niby smutne, tresowane i uczone wszystkich sztuczek bardzo brzydkimi metodami. Te, które widziałem wydawały się zadowolone, na tyle na ile mogą być zwierzęta żyjące w zamknięciu. Nawet delfiny, które nie brały udziału akurat w pokazach, skakały i popisywały się. Same przedstawienia były fajnie zrobione, bo nie chodziło w nich tylko o samo skakanie delfinów, ale też treserzy pokazali trochę anatomii tych ssaków oraz ich inteligencję. Wszystkie trzy pokazy, czyli obserwacja, podwodny i show, warto zobaczyć.

IMG_9347

 

deflin skok

Podsumowując, akwarium jest pozycją obowiązkową do odwiedzenia na Okinawie. Miejsce jest bardzo ciekawe, a emocje jakie towarzyszą pierwszemu spojrzeniu na Kuroshio sea są warte każdych pieniędzy.

PS. Aktualnie na Fly4free jest informacja o dość tanich lotach na Okinawę.

Informacje praktyczne

Godziny otwarcia i ceny biletów znajdziesz tutaj. Warto też dopytać w hotelu o możliwość kupienia biletów z wyprzedzeniem, bo jest na nie 10% zniżki. Rozkład pokazów delfinów jest tutajoceanarium na Okinawie, oceanarium na Okinawie, oceanarium na Okinawie

Jak dotrzeć

Po Okinawie najprościej poruszać się samochodem. Co prawda jeżdżą autobusy, ale bardzo rzadko i nieregularnie. Oceanarium położone jest około 90 km od Naha, stolicy prefektury, ale odległość tą pokonuje się w około 2,5 godziny. I tak jest to szybsza droga, bo jechaliśmy płatną autostradą, ale jadąc tylko zwykłymi drogami, czas ten rośnie do 3-3,5 godzin.

Można też pojechać autobusem, ale tego nie polecam – autobusy są droższe od wypożyczenia samochodu i jeżdżą nieregularnie. Jak jednak boisz się jeździć autem po lewej stronie to Yanubaru Express Bus jedzie z lotniska bezpośrednio do oceanarium. Więcej informacji o autobusach znajdziesz tutaj.


Jeżeli spodobał Ci się wpis, tutaj możesz polajkować fanpage i będziesz mógł oglądać dyrdymały, które na niego wstawiam.