Sun Moon Lake

Jako że przyjechała w odwiedziny Konkubina, trzeba było zapewnić jej jakieś atrakcje i pokazać trochę Tajwan. W piątek byliśmy w Hualien, a poniedziałek spędziliśmy nad Sun Moon Lake, który jest drugim po Taroko Gorge „must see” na wyspie. Powoduje to, że tak jak do Hualien, przyjeżdżają tam wszystkie zorganizowane wycieczki na Tajwanie. Tych jest zatrzęsienie, bo najczęściej Republikę Chińską odwiedzają Chińczycy, których jest całkiem sporo. Na szczęście grudzień nie jest bardzo popularnym miesiącem na podróże po Tajwanie, do tego byliśmy tam w poniedziałek, więc udało się uniknąć tłumów, co nie zmienia faktu, że ludzi i tak było dużo.

sun moon lake

Jezioro jest niesamowicie położone pośród malowniczych gór. Brakuje tylko śniegu, ale w sumie na palmach wyglądałby dość dziwnie i poza tym brakuje go wszędzie w tym roku.

Niestety, pływać w jeziorze można tylko jednego dnia każdego roku. Mniej więcej w połowie września odbywa się Mid-Autumn Festival, podczas którego odbywa się wyścig pływacki na trasie trzech kilometrów. Każdego roku startują w nim dziesiątki tysięcy ludzi.

IMG_9015

 Jako że nie mieliśmy ani super ładnej pogody, ani wystarczająco dużo czasu zdecydowaliśmy, że nie będziemy objeżdżali jeziora na rowerach, tylko oglądaliśmy Sun Moon Lake z perspektywy łódki i gondoli.

IMG_8939

Gondolą dojeżdża się do Formosan Aboriginal Culture Vilage, gdzie można pooglądać, jak wyglądało życie tajwańskich Aborygenów.

IMG_8982

Wydaje mi się, że w Polsce nie było takich fajnych kolejek górskich w średniowieczu. Ani ich nie ma do tej pory. Tak na poważnie to skansen Aborygenów jest jedną z części parku rozrywki, w którym jest kilka rollercoasterów i innych podobnych atrakcji.

Najfajniejszą z nich jest Mayan adventure, czyli podwieszany rollercoaster, na którym przeciążenia dochodzą do 4,5G! Jak wygląda przejażdżka, można zobaczyć tutaj:

Park może nie jest tak duży, jak Heide Park, ale i tak można się tam fajnie pobawić. Do tego jest cały czas rozbudowywany i co roku dochodzą nowe atrakcje. Skansen też jest całkiem fajny i można się sporo ciekawych ciekawostek dowiedzieć. Na przykład takie fajne pomniki stawiali swoim wodzom.

IMG_8951

Pomijając wesołe miasteczko, Sun Moon Lake jest spokojnym miejscem, gdzie można docenić, jak piękne rzeczy natura potrafi stworzyć. Fakt jest to miejsce mocno skomercjalizowane, bo w miasteczkach dookoła są praktycznie same hotele i sklepy, ale nie przeszkadza to w podziwianiu natury, a nawet pomaga. Infrastruktura jest dobrze rozwinięta i wszędzie jest łatwy dojazd, nawet bez auta. Jak możesz, to nie jedź nad jezioro w weekendy, żeby ominąć tłumy. Wszyscy są na nie przygotowani, ale przyjemniej się zwiedza bez tłumu ludzi dookoła siebie.

sun moon lake

Naprawdę warto tam pojechać, widoczki są niesamowite.

Informacje praktyczne

Od teraz każdy post o wyjeździe będzie zawierał mały dział z informacjami praktycznymi, które mogą pomóc zaplanować podróż.

Jak się dostać

Do Sun Moon Lake najlepiej dojechać z Taichung, skąd jeździ dużo autobusów do SML. Są też bezpośrednie autobusy z Tajpej, ale jadą dużo dłużej i wyprawa prosto z Tajpej ma sens, tylko jeżeli śpisz nad jeziorem. W Taichung warto kupić Sun Moon Lake pass, czyli komplet biletów na atrakcje w okolicy. Pozwala to trochę zaoszczędzić na wejściach, bo w zestawie przynajmniej jedna rzecz wychodzi za darmo. My zdecydowaliśmy się na wersje full wypas, czyli przejazd autobusem w obie strony, całodzienny bilet na łódki pływające po jeziorze, bilet na gondolę i wstęp do parku rozrywki. Całość kosztowała 990 NTD za osobę (jakieś 120zł), ale kupując wejściówki oddzielnie, zapłacilibyśmy prawie dwa razy więcej. Więcej informacji na temat Sun Moon Lake passa można znaleźć tutaj.

Gdzie spać

My się zdecydowaliśmy na spanie w Taichung, bo wszystkie oferty, które znalazłem nad jeziorem „trochę” przekraczały nasz budżet. Hotele nad jeziorem kosztowały w granicach 80-100 euro za noc, a my spaliśmy w całkiem fajnym hotelu w Taichung za 100zł.

Co robić

Oglądać jezioro i okolice, jeździć na rowerach, pływać łódką, przejechać się gondolą, pójść do parku rozrywki, pić herbatę, kupować pamiątki.


Jeżeli spodobał Ci się wpis, tutaj możesz polajkować fanpage i będziesz mógł oglądać dyrdymały, które na niego wstawiam.