W domu najlepszej whisky na świecie

Skąd na Tajwanie najlepszą whisky na świecie? Kavalan, czyli marka whisky należąca do King Car Group – wielkiej korporacji tajwańskiej produkującej wiele różnych niepowiązanych ze sobą rzeczy. W 2004 roku postanowili rozszerzyć swoje portfolio o whisky, co wyszło im bardzo dobrze. A Kavalan Solist Vinho Barrique wyszedł im tak dobrze, że został najlepszym single maltem na świecie wedle World Whiskies Awards 2015.

IMG_9709

Tajwańska whisky nie ma deklaracji wieku, tzn. że nie wiemy, ile dokładnie czasu leżakowała w beczkach. Jest to spowodowane po prostu marketingiem – whisky w Yilan dojrzewa około 4-5 lat w zależności od produktu. Najlepsza whisky na świecie i tylko 4 lata whisky w beczce jak tanie szkockie blendy albo single malty mają wypisane na butelkach po 12 lat? Przecież im dłużej w beczce, tym lepsza i droższa whisky? No nie do końca, bo znaczenie ma też kilka innych czynników, w tym klimat, w jakim magazynowane są beczki. Średnia temperatura na Tajwanie wynosi 26,4 stopnia Celsjusza, a w Szkocji 11,5. Oznacza to, że alkohol dużo szybciej reaguje z beczką w Yilan, przez co nie potrzebuje aż tak długiego czasu leżakowania. Poza tym, jeżeli whisky leżakuje za długo, może przereagować zbyt mocno z beczką i nie da się jej pić, bo będzie zbyt intensywna w smaku.

Kavalan produkuje kilka rodzajów whisky, które różnią się destylatem i beczkami, w jakich są przechowywane. Podstawowe, czyli Kavalan Classic i Concertmaster nie mają wyszczególnionego rodzaju beczki (Concertmaster jest tylko wykończany w beczkach po porto) i są słabsze, jeżeli chodzi o moc, bo mają standardowe 40% alkoholu. Natomiast inne serie są już mocniejsze, dochodzą do 58%. Wybiera się też pomiędzy  określonymi rodzajami beczek, w jakich leżakują, co wpływa na smak, zapach i kolor whisky.

IMG_9714

Destylarnia można zwiedzić z przewodnikiem, jak i indywidualnie. Ja wybrałem wersję z przewodnikiem, ale na miejscu okazało się, że nie ma kto nas oprowadzić po angielsku i możemy chodzić tylko sami. Trochę wtopa, ale na szczęście wszystko jest opisane w dwóch językach.

Tak jak wspominałem, to co było w beczce wcześniej, wpływa na właściwości trunku. Najlepiej pokazywała ta wystawka zrobiona z zawartości poszczególnych beczek przez całe ich leżakowanie.

IMG_9718

Fabryka ma 2 linie produkcyjne (jedna ze Szkocji, druga z Niemiec), które są w stanie wydestylować ilość trunku wystarczającą na 9 milionów butelek rocznie. W całym zakładzie błogo pachnie whisky i podejrzewam, że po całodniowej zmianie wychodzi się z pracy pijanym.

IMG_9721Magazyn otwarty do oglądania jest jednym z trzech na terenie zakładu. Robi wrażenie ilość beczek, jaką w nim przechowują. Zdziwił mnie tylko sposób ich trzymania, bo wszystkie stoją pionowo. Wydawało mi się, że prościej jest trzymać je poziomo.

IMG_9722

Po zwiedzeniu destylarni i zobaczeniu jak wygląda produkcja Kavalana, nadeszła wyczekiwana przez wszystkich pora degustacji. Jako że zwiedzanie fabryki jest bezpłatne i bardzo popularne, nie spodziewałem się po niej zbyt wiele. Miałem rację, bo dostaje się tylko małą próbkę Kavalan Classic, czyli podstawowej tajwańskiej whisky. W jej zapachu można wyczuć w niej mocne nuty owocowe, trochę wanilii i czekolady. Co do smaku to jest bardzo gładka i przeważają w niej te same aromaty owocowe, które są wyczuwalne w zapachu.

Po skończonej degustacji wychodzi się przez sklep, w którym można kupić prawie wszystkie (poza Vinho Barrique) rodzaje whisky produkowane tam. Ceny są podobne do regularnych, ale można tam kupić kilka rzeczy, których nie widziałem wcześniej. Między innymi małe butelki każdej whisky, ale też nowe linie whisky o trochę wyższych cenach. Ja kupiłem sobie kilka małych buteleczek na spróbowanie różnych smaków i na razie najsmaczniejsza jest leżakująca w beczkach po sherry. Nie czuć w niej tak tych 54% alkoholu. Ma bardzo słodki zapach i ta słodycz też przebija się w smaku. Wchodzi bardzo gładko z przyjemną, delikatnie drewnianą końcówką. Bajka. Ciekawa też jest whisky dojrzewająca w beczkach po brandy, w której można wyczuć brzoskwinie i marakuję. A jeszcze wszystkich pięciu nie próbowałem i jestem strasznie ciekaw, jak smakują.

Wyprawa do Kavalana była bardzo ciekawym doświadczeniem, bo wcześniej nie miałem okazji być w żadnej destylarni whisky. Jedyne czego żałuje to fakt, że nie mieliśmy przewodnika, który by trochę więcej opowiedział i wprowadził w świat destylarni w Yilan.

Informacje praktyczne

Zwiedzanie destylarni jest bezpłatne razem z degustacją jednego rodzaju whisky. Angielskojęzycznego przewodnika  należy zabukować z wyprzedzeniem – najlepiej zrobić to przez stronę internetową, bo telefonicznie mogą nie ogarnąć, tak jak to było w moim przypadku.

Jak dotrzeć

Do Yilan autobusem albo pociągiem, a z dworca do destylarni najprościej taksówką – około 250 NTD za podróż w jedną stronę za auto.

Dane o pogodzie: źródło


Jeżeli spodobał Ci się wpis, tutaj możesz polajkować fanpage i będziesz mógł oglądać dyrdymały, które na niego wstawiam.